„Jak się mówi 'oszukiwać' po katalońsku?”

- José Mourinho

wtorek, 25 września 2012

Jedenastka 5. kolejki La Liga


Victor Casadesus poprowadził Mallorcę do wygranej z Valencią
(fot. supersport.com)
Za nami piąta kolejka Primera Division, w której o krok od sensacji było na Camp Nou. Barcelona, pomimo słabszego meczu, i tak ma w jedenastce kolejki jednego przedstawiciela. Oto pełna jedenastka ostatniej serii gier w lidze hiszpańskiej. 

Bramkarz: Tono Martinez (Granada)
Około pięciu minut zabrakło bramkarzowi Granady, aby stać się absolutnym bohaterem. Andaluzyjczycy dzielnie bronili się na Camp Nou do 87. minuty, wtedy jednak Xavi wyprowadził Barcelonę na prowadzenie. Wcześniej w bramce gości Tono wyczyniał prawdziwe cuda. Katalończycy oddali na jego bramkę aż jedenaście celnych strzałów.

Obrońca: Aleks Song (FC Barcelona)
Granada niby nie stwarzała sobie zbyt wielu okazji bramkowych, ale gra byłego piłkarza Arsenalu i tak zasługuje na uznanie. Song z konieczności musiał wystąpić obok Javiera Mascherano na pozycji środkowego obrońcy i z powierzonych zadań wywiązał się w stu procentach. Wygrał praktycznie wszystkie pojedynki główkowe, a do tego nieźle radził sobie z wyprowadzaniem piłki z linii obronnej.

Obrońca: Mario Alvarez (Betis Sewilla)
Pierwsza połowa w wykonaniu Alvareza do spółki z Paulao, dla którego pewnie też znalazłoby się miejsce w jedenastce, gdyby nie kontuzja, była po prostu perfekcyjna. Betis w miarę szybko wyszedł na prowadzenie, a później kontrolował przebieg spotkania. Nieoceniona była w tym rola Mario Alvareza, który świetnie trzymał w ryzach całą linię obronną.

Obrońca: Cicinho (Sevilla)
W wyjazdowym meczu Sevilli z Deportivo znakomicie funkcjonowały obydwa skrzydła, jednak to Cicinho po prawej stronie robił mnóstwo wiatru. Brazylijczyk świetnie rozumie się z Jesusem Navasem, a w poniedziałkowym meczu wręcz przyćmił Hiszpana. Brazylijczyk zaliczył asystę przy pierwszym golu Negredo i do samego końca spotkania biegał od jednego pola karnego do drugiego.

Pomocnik: Xabi Alonso (Real Madryt)
Oglądając mecz na żywo nie odniosłem wrażenia, żeby Bask grał jakiś nadzwyczajny mecz – wręcz przeciwnie, wyglądał mi nijako. Przyjrzałem się jednak statystykom, przyjrzałem powtórkom i stwierdzam, że był to najlepszy mecz byłego gracza Liverpoolu w tym sezonie. Sporo przechwytów, praktycznie brak niedokładnych podań, próby długich zagrań – wszystko to, z czego Xabiego już znamy.

Pomocnik: Xavi Hernandez (FC Barcelona)
Na wszelkie zło – Xavi. Kiedy „Barcy” nie idzie – Xavi. Reprezentant Hiszpanii pojawił się na boisku w 54. minucie, a i tak wykonał więcej celnych podań niż Cesc Fabregas, który grał przez pełne 90 minut. Jakby tego było mało, to Xavi zdobył pierwszego gola w 87. minucie, który uratował Barcelonę od dwóch oczek.

Pomocnik: Michael Krohn-Dehli (Celta Vigo)
Jest forma u duńskiego zawodnika. Tydzień temu zdobył bramkę w przegranym meczu z Valencią, teraz poprowadził już Celtę po trzy punkty. Sam na listę strzelców się nie wpisał, ale zanotował dwie asysty w wygranym 2:1 meczu z Getafe. W dodatku naharował się w środku pola, wygrał sporo pojedynków główkowych i nie popełniał prostych błędów.

Pomocnik: David Zurutuza (Real Sociedad)
Jego Real Sociedad co prawda przegrał w wyjazdowym meczu z Levante, jednak sam Zurutuza rozegrał bardzo dobry mecz. To on wyprowadził Basków na prowadzenie w 23. minucie, a później robił wszystko, aby goście ten mecz wygrali. Na murawie wytrzymał 77 minut, w trakcie których zrobił niesamowicie wiele dobrego. Dwukrotnie znakomicie dogrywał piłki kolegom, ale ci nie potrafili wpakować ich do siatki. Po jego zejściu Levante wbiło bramkę na 2:1.

Pomocnik: Angel Di Maria (Real Madryt)
Fantastyczny mecz Di Marii przeciwko Rayo. Wychodziło mu praktycznie wszystko. Począwszy od znakomitej asysty przy bramce Benzemy, po fenomenalne prostopadłe podania, aż do uderzeń – szkoda, że po jednej z kontr „El Fideo” jeszcze bardziej nie zakręcił piłki, by ta wpadła do siatki. Forma wróciła, teraz trzeba ją utrzymać.

Napastnik: Victor Casadesus (RCD Mallorca)
Nikogo nie powinien dziwić wynik meczu Mallorki z Valencią. Wyspiarze byli drużyną zdecydowanie lepszą, a główną rolę odegrał właśnie Victor. Najpierw sam wpisał się na listę strzelców, a później asystował przy trafieniu Javiera Arizmendiego. Przeżywająca wspaniałe chwile Mallorca utrzymuje się w czubie tabeli i jeśli najlepsi gracze dalej będą w takiej dyspozycji, taki stan rzeczy może się utrzymać.

Napastnik: Alvaro Negredo (Sevilla)
Wychowanek Realu Madryt może nie rozegrał w A Corunii wielkiego meczu, ale zrobił to, co do niego należało. Nękał bramkarza rywali i w końcu strzelił upragnionego gola. Na bramkę Aranzubii uderzał pięć razy, z czego dwukrotnie celnie. Oprócz tego pokazywał się do gry swoim partnerom i starał się być aktywny. Najważniejszy jest jednak gol.  


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz