![]() |
| Di Maria w końcu zagrał na miarę oczekiwań (fot. Football411.com) |
Za nami pierwsza kolejka piłkarskiej Ligi Mistrzów. Długo czekaliśmy, ale było warto. Spotkania, które miały być spektaklami, nie rozczarowały. Oto najlepsza jedenastka pierwszej kolejki Champions League.
Bramkarz: Mario Felgeuiras (CFR Cluj)
To, co portugalski bramkarz rumuńskiego
klubu z Kluż wyczyniał bramkę, było po prostu niebywałe.
Zawodnicy Sportingu Braga oddali na jego bramkę aż dziesięć
celnych strzałów, ale ani razu nie byli w stanie go pokonać. To
głównie dzięki niemu Cluj zdołało wygrać na niesamowicie
trudnym terenie 2:0. Sam Felgeuiras czuł się tam, jak u siebie w
domu.
Obrońca: Maksim Bordaczow (BATE
Borysów)
Zgodnie z przedmeczowymi prognozami,
BATE narobiło francuskiemu Lille mnóstwa problemów. Były klub
Ludovica Obraniaka nie miał absolutnie nic do powiedzenia przeciwko
Białorusinom, w drużynie których nieprzecenione role odegrali
boczni obrońcy. Maksim Bordaczow, ustawiony po lewej stronie,
wyróżniał się szczególnie, a mecz zakończył z jedną asystą
na koncie.
Obrońca: Raphael Varane (Real Madryt)
Nie mogliśmy odmówić sobie
przyjemności umieszczenia w jedenastce kolejki francuskiego stopera.
Jose Mourinho zaskoczył absolutnie wszystkich, wystawiając 19-latka
od pierwszej minuty, a ten odwdzięczył się mu znakomitą grą.
Europejskie media sporo miejsca poświęciły właśnie grze
Varane'a, który wyglądał na boisku jak profesor.
Obrońca: Benedikt Howedes (Schalke 04)
Znakomity mecz w wykonaniu niemieckiego
obrońcy przeciwko Olympiakosowi. Howedes był nieustępliwy, często
włączał się w akcje ofensywne, a co najważniejsze zdobył
pierwszego gola w meczu. Wygrał wszystkie pojedynki główkowe,
wykonał cztery udane wślizgi, a jakby tego było mało, uchronił
swoją drużynę od straty bramki, wybijając piłkę, pewnie
zmierzającą do siatki.
Pomocnik: Angel Di Maria (Real Madryt)
Po dłuższym namyśle, to Argentyńczyk
wygrał rywalizację z Cristiano Ronaldo o miejsce w jedenastce
kolejki. Portugalczyk co prawda zdobył zwycięskiego gola, ale nie
pracował na boisku tak mocno, jak były skrzydłowy Benfiki Lizbona.
Poza tym Di Maria zakończył mecz z dwoma asystami na koncie.
Pomocnik: Claudio Marchisio (Juventus
Turyn)
Ten, kto oglądał środowy mecz z
Chelsea, wie dlaczego w jedenastce znalazł się właśnie Marchisio.
Reprezentant Włoch był na boisku absolutnie wszędzie. Sam
znajdował się w sytuacjach strzeleckich, efektownie podawał i
dryblował. Mecz zakończył z dwoma asystami na koncie.
Pomocnik: Oscar (Chelsea Londyn)
Dwie fantastyczne bramki w wykonaniu
Brazylijczyka. Na drugą chce się patrzeć godzinami. Do tego
niesamowita aktywność i przebojowość. To on do spółki z
Hazardem nakręcali akcje Chelsea Londyn. 32 miliony euro zaczynają
się spłacać.
Pomocnik: Yaya Toure (Manchester City)
Pomimo faktu, że Manchester na
Bernabeu przegrał i przez większość meczu był tylko tłem dla
Realu, Yaya Toure zagrał fantastyczne zawody – nie pierwsze i nie
ostatnie. Silny jak tur reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej
przebijał się przez zasieki obronne „Królewskich” z
zadziwiającą łatwością. Po jednej z szarż zanotował asystę
przy golu Dzeko, a później sam był bliski pokonania Ikera
Casillasa.
Pomocnik: Henrich Mchitarjan (Szachtar
Donieck)
Ten człowiek to jest dopiero
niesamowity. Szachtarowi długo nie szło w starciu z niżej
notowanym Nordsjaelland, ale od czego ma się Mchitarjana? Ormianin
zdobył obydwie bramki w wygranym 2:0 meczu i potwierdził swoją
wyborną wręcz formę. Warto dodać, że ten pomocnik zdobył już
dwanaście goli w lidze ukraińskiej w zaledwie dziewięciu meczach.
Napastnik: Isco (Malaga)
Ośmieszony Zenit nie miał żadnego
pomysłu na grę przeciwko Maladze. Rosyjscy defensorzy gubili się,
kiedy Isco zabierał się za ofensywne szarże. Hiszpan sprawił, że
zapomniano, iż w drużynie Zenitu jest ktoś taki jak Hulk. Gwiazda
andaluzyjskiego klubu zdobyła dwie bramki w wygranym 3:0 meczu i
pewnie poprowadziła swoją ekipę do zwycięstwa.
Napastnik: Lionel Messi (FC Barcelona)
Po raz kolejny Argentyńczyk ratuje swoją drużynę. Kiedy wydawało się, że na Camp Nou dojdzie do olbrzymiej sensacji, zareagował właśnie Leo. Zdobywca Złotej Piłki zdobył dwie bramki, które zapewniły Katalończykom zwycięstwo 3:2. „Atomowa pchła” oddała w sumie aż siedem uderzeń na bramkę Spartaka, z czego trzy były celne.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz